Escape Room, czyli jak przespać się z fabułą, poślubić zagadki i zabić logikę

Aloha!

Mamy środek wakacji. Jak wakacje, to przerwa, a jak przerwa… to filer. Tzn. dziś nie omawiamy filera… choć w sumie to są gierki na godzinkę… ale chodzi o to, że materiał dziś taki lżejszy, mniej ambitny, a bardziej frywolny, nagrany rzutem na taśmę po rozegraniu 3 tytułów z serii Deckscape.

Serii gier typu Escape Room troszkę już jest i wyróżniają się one różnymi cechami. Porównujemy więc serię Deckscape (polska nazwa to „Escape Room”, ale posługiwanie się tym w dyskusji prowadzi do nieporozumień) do innych Escape-Room’owych gierek jak i samych prawdziwych Escape Room’ów. Ta seria ma kilka fajnych cech, jak i pewne wady.
Rozmowa na podstawie części:
– Ucieczka z Alcatraz,
– Skok w Wenecji,
– Atak na Londyn.

Cóż to dużo mówić – więcej w samym materiale.

Czytaj dalej

„Dice Throne”, czyli jak przekombinować prosty koncept

Siema!

Ostatnio naszła nas taka refleksja, że jednak te zagadkowe opisy materiałów, pełne pytań typu „czy to dobra gra?” są przereklamowane i puste. Chyba wiele osób wolałoby od razu widzieć co z grubsza sądzimy o grze, by widzieć, czy mają po co włączać tak długi materiał. Jedni szukają tylko polecajek, inni próbują bronić swego portfela. My na przykład lubimy słuchać materiałów z argumentami, z które są oderwane od mainstreamu, zamiast natknąć się na kolejną kalkę ogólnie przyjętej opinii.

Dziś więc nie będziemy Was czarować: przedstawimy szereg zgrzytów i jeden niezbalansowany bullshit obecny w omawianej, bardzo popularnej grze.

Dice Throne szturmem podbiło stoły polskich graczy. Naszego jednak nie zdobyło. Gra przypomina napompowany jak wydmuszka kościany poker, z przekombinowanymi zasadami obrażeń.

Co w grze poszło nie tak?
Która z postaci kompletnie odstaje power-levelem od pozostałych?
Jak w prosty sposób usprawnić mechanicznie ten tytuł, jeśli mimo jego wad go polubiliście?

To wszystko w naszej dzisiejszej rozmowie.

Czytaj dalej

„7 Cudów Świata: Nowa Edycja”, czyli jak coś się naprawia, to coś innego musi się wysypać

Siemka!
Grze 7 Cudów Świata poświęciliśmy już na naszym kanale 3 materiały o łącznej długości ponad 4h:
Dziś, po lepszym zapoznaniu się z Nową Edycją – przekazujemy na Wasze słuchawki naszą dyskusję dotyczącą tego, jak bardzo nowa edycja gry „7 Cudów Świata” różni się od starej i odpowiedź na pytanie: Czy w tym przypadku „nowe znaczy lepsze”?
Spoiler: Odpowiedź na to pytanie nie była dla nas wcale prosta i jednoznaczna.

Czytaj dalej

„EPIC: Pojedynek”, czyli jak zrobić wszystko, by ludzie odbili się od dobrej gry

Long time no see,
ale tym razem nie „LANG time”.
Dziś Pan Dougherty.
Dziś EPIC.
Kontynuujemy passę 4 literowych gier pisanych kapitalikami.
Aż się prosi zabrać za repertuar Leder Games…
…ale póki co tego nie zrobimy.
Mieliśmy 5 tygodni przerwy, bo chcieliśmy dobrze EPICa docisnąć i sprawdzić pewne rzeczy budzące obawy. Szczegóły w materiale.
EPIC to gra twórcy Hero Realms, utrzymana w podobnym klimacie i oprawie. Co jednak należy stanowczo zaznaczyć, to że charakterem jest to diametralnie odmienna karcianka.
Co również warto wiedzieć, to to, że pierwsze partie mogą bardzo łatwo do niej zrazić, i to z wielu powodów.
Czy warto do niej dotrzeć?
Czy zestaw „Pojedynek” wystarcza na długo?
Czy gra jest… warta świeczki?
Zaspoilujemy, że tym razem (dla odmiany i „o dziwo!”) jest to raczej polecajka 🙂

Czytaj dalej

ANKH: Bogowie Egiptu, czyli jak dobrze spieniężyć dwuosobową grę logiczną

Czołem,

kilka miesięcy temu na nasz stół pierwszy raz trafiła świeżynka spod ręki pana Langa.

ANKH. Zamknięcie „Trylogii Langa”. Majestatyczne figurki i intrygujący mechanizm Merge’a.

Brzmi dumnie. Gry Langa od czasu Chaosu w Starym Świecie zbierają ogrom pochwał za swoje intrygujące, nowe rozwiązania i piękne wykonanie.
Inni mówią, że Lang skończył się na Chaosie…
… albo Blood Rage’u.

Spojrzeliśmy więc na ANKH zupełnie bezstronnie starając się odpowiedzieć na pytanie:
Czy ta gra sama w sobie jest dobrym produktem?

Cóż… na wstępie powiemy tylko tyle, że w dzisiejszym materiale grzecznie, ale stanowczo tłumaczymy dlaczego ta gra jedynie udaje grę wieloosobową, a w rzeczywistości jest grą jedynie dwuosobową. I niestety to nie jest jej jedyny problem…

Czytaj dalej

Czas Zaorać Socjalizm – Rzut Okiem Eksperta. Rozmowa z Panem Januszem ;)

My to tylko tutaj zostawimy. Szczęśliwego dnia Trolla 😉

 

Gwoli ścisłości: poniższe materiały mają charakter satyryczny. Nie mają na celu ani promować, ani piętnować przedstawionych w nich tematów, ani nie reprezentują naszych poglądów, ani stanowiska platformy Znad Planszy.

Innymi słowy: mamy 1 kwietnia, bez spiny prosimy i z dystansem 🙂

Czytaj dalej

World of Warcraft: Wrath of the Lich King, czyli jak rozbić dobry projekt o deadline

Czołem!

Na wstępie musze zaznaczyć, że World of Warcraft to dla dwóch z nas temat ogromnego sentymentu.
To właśnie podczas dodatku „Wrath of the Lich King” naprawdę wkręciliśmy się w tę grę, eksplorowaliśmy jej kolejne warstwy i poznaliśmy wielu fantastycznych ludzi z całego świata, z którymi nadal mamy kontakt.

Sam fakt powstania kolejnej gry na licencji WoW był więc dla nas oczywiście powodem do radości, ale i stawiał przed tytułem pewne wymagania.

Wiedząc, że tytuł ten mocno bazuje na Pandemicu gra zapewnia jej solidny fundament mechaniczny.

Czy jednak jest to planszowa wersja dodatku WoTLK do WoWa, czy raczej Pandemic przebrany w nowe szaty?
Rozmawiamy o tym co zostało zmienione na lepsze, a co na gorsze względem oryginału; co działa, a co zgrzyta.
Czy warto sięgnąć po ten tytuł i na ile starcza jego powiew świeżości, a na ile śmierdzi trupem…?

Czytaj dalej

Harmonia mechanik „Pandemica”, jako pierwowzór niezrozumiany. Analiza utworu.

Pandemic? Taki staroć?

Po pierwsze dzień dobry,
po drugie nie staroć tylko klasyk,
po trzecie Pandemic stanowi istotny punkt wyjścia dla wielu swoich następców – nie tylko takich ze słowem „Pandemic” w nazwie.

Te inne tytuły będziemy też omawiać (najbliższy – i to dość świeży – jeszcze w marcu) i podczas ich omawiania chcemy mieć solidny fundament w postaci tego materiału. Poza tym… Pandemic to gra która ma już prawie 15 lat, a niespecjalnie się zestarzała. Kropka.

Czytaj dalej

„Krzywdzi nas, a wciąż chcemy do niej wracać”, czyli toksyczny związek z Tyrants of the Underdark

Siemano!

Dziś podzielimy się z Wami naszymi wrażeniami z gry która wywołuje u nas niemały dysonans. A chodzi o…
Tyranów Underdarku (z dodatkiem).

Deckbuilding z planszą, który wniósł pewien powiew świeżości w 2016 roku, a niedawno doczekał się nowego wydania z dodatkiem.
Dla nas jest to fenomen.
Pewnego rodzaju fenomen…

Najbardziej niesamowite jest w nim to, jaki kontrast tworzy u nas chęć powrotu do tego tytułu w zestawieniu z wrażeniami podczas gry i po grze. Po rozgrywce w ten tytuł nie chcemy do niego wracać, a po kilku dniach przerwy nabieramy niemałej chęci do rozegrania kolejnej w niego partii. To chyba tylko udowadnia jak genialnym i uzależniający jest sam deckbuilding, którego podprogowe działanie bazuje na mechanizmach hazardu. To jak to w końcu jest? Ważna jest chęć powrotu, czy emocje, które odczuwamy podczas i po grze?

Czytaj dalej

Koniec 1. kwartału i plan na 2022

Kto nie idzie do przodu, ten się cofa…

albo stoi w miejscu…

No nieważne.

Po miesięcznej przerwie na wyciągnięcie wniosków i ustalenie dalszych planów – wracamy do gry.

Na jakich zasadach, w jakiej formie i jak często – wszystkiego dowiecie się z dzisiejszego materiału.

Czytaj dalej