7 Cudów Świata, czyli jak stworzyć grę, która przetrwa dekadę

Często słyszymy, że jakaś gra się zestarzała. Na rynku pojawiają się kolejne odnogi gatunku, następcy, nowe rozwiązania…
Nowe wypycha stare. Choć ta prawda nie przekłada się na nasze hobby tak mocno jak na inne oblicza dzisiejszego świata, to trzeba przyznać, że często i tak jest w tym dużo prawdy. Branża ewoluuje i coraz wyżej stawia poprzeczkę. To co zaczyna się od dobrego innowacyjnego pomysłu zostaje wyeksploatowane, zmodernizowane i wielokrotnie usprawnione.
7 Cudów Świata miało swą premierę ponad dekadę temu i niewątpliwie stała się kamieniem milowym gier draftowych.
11 lat…
Niewiele gier przechodzi taką próbę czasu bez uszczerbku. Jak to wyszło w tym przypadku?
Czy wydana w 2020 roku edycja druga była próbą reanimacji, czy doszlifowaniem diamentu?
Zachęcamy do odsłuchania naszej rozmowy.

Marvel United: dodatki sklepowe – coś starego, coś nowego, coś pożyczonego, coś… zielonego

Siema!

Ostatnio mówiliśmy o fajnej i super-szybkiej gierce w uniwersum Marvela, czyli „Marvel United”.
Za tydzień wjeżdżają na sklepowe półki 4 dodatki.

Każdy z czterech dostępnych w sklepach dodatków do pierwszej linii gry Marvel United zawiera:
3 nowych bohaterów, 1 łotra, 6 lokacji oraz nowy tryb gry.

Wobec stosunku ceny do fizycznej zawartości (każdy to ok. 100 zł) – warto więc wiedzieć co warto, a czego nie warto kupować.

Przemielamy się kolejno przez wszystkie aspekty tych dodatków i omawiamy, które z nich są czymś ciekawym, a które… są po prostu nic nie warte.
Omawiane przez nas dodatki to:
„Enter the Spider-verse”, „Guardians of the Galaxy Remix”, „Rise of the Black Panther” oraz „Tales of Asgard”.

Czytaj dalej

Marvel United – Time is nothing. Timing is everything!

Polska edycja Marvel United ma się odbyć niebawem, bo już 25. listopada.

Każdy szanujący się fan Marvela (znający rynek planszówek) na pewno zatrzyma wzrok na tym tytule i z zainteresowaniem zapozna się z opiniami na jego temat… lub po prostu jak najszybciej wrzuci go do koszyka. Gier w tym uniwersum robi się jednak ostatnio coraz więcej – poczynając od starszych „Legendary” czy „Dice Masters”, które nawet nie udawały, że ich mechaniki mają coś wspólnego z tematem, po świetnie oddającą temat i stale rozwijającą się linię Marvel Champions, czy choćby ostatnią świeżynkę na Kickstarterze – Marvel Dice Throne. Gry z tematem Marvela wyrastają na fali sukcesu MCU jak grzyby po deszczu. Czy wszystkie z nich to dobre gry?

Niekoniecznie.

Czy warto więc pochopnie kupować kolejną grę, która obiecuje nam super-bohaterskie akcje na miarę naszych potrzeb?

Marvel United to jednak gra o super-bohaterach, którą można zamknąć w mniej niż 20 minut.
Lubicie uniwersum Marvela? Lubicie filery? Lubicie ładne figurki?
W takim razie koniecznie posłuchajcie, co się kryje w tym pudełku.

Czytaj dalej

Abyss: Kraken i Lewiatan. Lepszy Kraken w garści, niż Lewiatan na… dachu?

Wraz z wielkim powrotem Abyssa na polski rynek – w 2020 roku premierę miały też dodatki Kraken oraz Lewiatan.

Jeden zbudowany jest wokół negatywnej waluty czarnych pereł, a drugi kompletnie przebudowuje mechanikę walki z potworami. Te dwa dodatki są zupełnie od siebie różne i skupiają się na próbach pogłębienia dwóch różnych obszarów rozgrywki w Abyss. Która z tych prób była trafniejsza?

Czytaj dalej

Abyss, czyli jak odnaleźć głębię w prostej grze

Abyss miało swoją premierę w 2014 roku i po długiej przerwie wróciło na rynek w roku 2019.
Niedługo potem wyszły do niego po polsku dwa dodatki… ale dziś nie o nich.

Abyss jest grą pełną sprzeczności.
Jest banalnie prosta, ale jednocześnie nie jest oczywista i trochę trzeba pograć by ją wyczuć.
Niby grasz pod siebie, ale Twoje decyzje mają niemały wpływ na możliwości przeciwników.
Niby czujesz, że podejmujesz masę małych, ciekawych decyzji, ale czasem też czujesz, że gra nie daje Ci żadnego wyboru.

Nietuzinkowa perełka, czy dno i kilometr mułu?
Czy my zawsze musimy zadawać takie dziwne pytania…?
Po prostu posłuchajcie. Gra na pewno jest ciekawa.

Czytaj dalej

NMBR 9, czyli jak tu układać kafelki, by nie bolało…?

Przed nami przedostatnia rozbiegówka, tym razem bardzo krótka.

NMBR 9 to jedna z gier-układanek, która przeszła bez większego echa. Była, minęła – mamy wszakże całą masę gier puzzlowych, układankowych od serii Ubongo po Patchworki.

Czy NMBR 9 to na ich tle szaraczek, zakała, czy strzał w dzie…wiątkę? 🙂
Przekonajcie się. Materiał jest dziś dość krótki. PZDR 600!

Z ogłoszeń parafialnych: Od tego odcinka – Wprowadzenia do zasad będą miały inne tło by łatwiej je było wizualnie odsiać na YT i Spotify.

Czytaj dalej

Lords of Hellas, czyli jak zrobić grę 'area control’ inaczej

Na Gamefound rozkręca się od wczoraj >akcja Lords of Ragnarok<, które jest reimplementacją gry Lords of Hellas.
Gdy to piszę – osiągnięto 1421% wymaganego celu.
Gdy to czytacie ta wartość jest już nieaktualna.

Zmian jest sporo, ale założenia i duch rozgrywki pozostały te same. W obliczu powstania nowej wersji gry, na usta cisną się pytania:
– … a czy właściwie ta pierwsza była dobra?
– … a jeśli tak, to po co tyle zmian?
– … a jeśli nie, to czemu mamy wierzyć, że nowa gra będzie dobra?

Bierzemy na warsztat Lords of Hellas i analizujemy jej wszelkie składowe, by zidentyfikować co zadziałało, a co nie…
… i czy sama idea takiego nietypowego area control ma w ogóle rację bytu.

Czytaj dalej

Talisman: Batman. Jak do tego doszło, nie wiem?

Eee… Talisman? To nie jest chyba na serio…

No nie jest.

Wpadła nam w ręce kopia „Talisman: Batman – edycja Superłotrów” i po X latach nie grania w żadnego Talismana pomyśleliśmy „a co tam, co złego może się stać?”.
Z samej gry się jednak na tyle uśmialiśmy, że postanowiliśmy wcisnąć 'record’, bo to jak można robić tę grę na nowo i na nowo i nie pójść przy tym nawet o krok do przodu… to jest niebywałe. Jeszcze bardziej niesamowite jest to, że od niemal 40 lat ta gra się nie zmieniła, a dalej odnosi komercyjny sukces.

Podsumować to wszystko można tylko jedną, idealnie pasującą w tych okolicznościach frazą:

„Jak do tego doszło, nie wiem?” 😉

Nie obawiajcie się. Tym absurdalnym materiałem kończymy na długi czas omawianie gier tak niepoważnych i głupiutkich.
Na czymś trzeba było robić rozbiegówki i trenować przy tym docieranie formuły i siebie nawzajem.

Ten materiał kończy też ciąg rozbiegówek o słabej jakości dźwięku! YUPI!!!
Rozbiegówki będą jeszcze dwie, w przyszłym tygodniu, ale już na nowym majku 😉

W ten piątek na kanał wleci natomiast bardzo poważna i bardzo długa (ponad 1,5h) recenzja bardzo ciekawej gry, która jednocześnie (dla odmiany po takiej negatywnej serii) otworzy kilkutygodniową passę raczej pozytywnych recenzji i „polecajek”. Czytaj dalej

7 Cudów Świata: Pojedynek, czyli jak polecieć na marce hitu

W 2010 roku świat ujrzał największy klasyk gier draftowych – 7 Cudów Świata.
5 lat później został wydany jego dwuosobowy spin-off: 7 Cudów Świata: Pojedynek.

Godny potomek, czy raczej wyrodny syn?

Dzisiaj obalamy pomnik wielkiego dwuosobowego hitu.

Ostrzegamy: Niektóre z osób testujących nasze materiały, wolały nie usłyszeć tej recenzji. W naszym odczuciu bardzo daleko temu materiałowi do znamienia spoilera jakiejś „strategii wygrywającej”, ale istotnie – osobom, które wcześniej nie zauważyły w tej grze pewnych rzeczy, materiał ten może nieco popsuć grę.

Cóż… zostaliście ostrzeżeni. Czytaj dalej

8bit Box, czyli że jak coś jest do wszystkiego, to od razu jest do niczego?

Kiedy widzę planszówkę, która ma w sobie X różnych gier, to przed oczami stają mi lata 90te i ręczne konsole posiadające w teorii „999 gier”, a w praktyce 11, z czego 2-3 dobre. W zasadzie w planszówkowym światku nie często widuje się takie tytuły, więc omawiany dziś zestaw „8bit Box” jest niemałą osobliwością. Nie zmienia to jednak faktu, że widząc coś co zawiera różne gry bazujące na wspólnych komponentach, czujesz pod skórą, że nie czeka Cię nic dobrego.

Budowanie gry z określonej puli komponentów, czy w ramach określonych mechanik to dobre ćwiczenie warsztatowe dla designerów gier, ale czy finalnie taki produkt może stać się hitem? Wątpliwe. Czy jednak może się okazać, że gry, które zawiera są wciągające lub po prostu fajne? No właśnie, tu musimy przyznać, że nie jest tak źle…

Ponadto w dzisiejszym odcinku, gościnnie nasza przyjaciółka i planszówkowa klimaciara – Ola.

Czytaj dalej