8bit Box, czyli że jak coś jest do wszystkiego, to od razu jest do niczego?

Kiedy widzę planszówkę, która ma w sobie X różnych gier, to przed oczami stają mi lata 90te i ręczne konsole posiadające w teorii „999 gier”, a w praktyce 11, z czego 2-3 dobre. W zasadzie w planszówkowym światku nie często widuje się takie tytuły, więc omawiany dziś zestaw „8bit Box” jest niemałą osobliwością. Nie zmienia to jednak faktu, że widząc coś co zawiera różne gry bazujące na wspólnych komponentach, czujesz pod skórą, że nie czeka Cię nic dobrego.

Budowanie gry z określonej puli komponentów, czy w ramach określonych mechanik to dobre ćwiczenie warsztatowe dla designerów gier, ale czy finalnie taki produkt może stać się hitem? Wątpliwe. Czy jednak może się okazać, że gry, które zawiera są wciągające lub po prostu fajne? No właśnie, tu musimy przyznać, że nie jest tak źle…

Ponadto w dzisiejszym odcinku, gościnnie nasza przyjaciółka i planszówkowa klimaciara – Ola.

Jeśli nie macie pojęcia czym jest 8bit Box i o co chodzi w tych 3 grach, które zawiera – poniżej znajdziecie również wprowadzenie do ich zasad.

Rozmowa o grze (rzut okiem):

Wprowadzenie do zasad:

Przy ocenianiu gier używamy skali „szkolnej” (1-6). Jeśli chcecie dowiedzieć się jak dokładnie ją interpretujemy, znajdziecie tę informację w tym materiale.

Pamiętajcie, że znajdziecie nas również na: